W poprzednim wpisie skupiliśmy się na dezynfekcji przestrzeni publicznej metodą hybrydową (fizyczną i chemiczną) Jednak najnowsze wytyczne Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz zaleceń Europejskiego Centrum do spraw Zapobiegania i Kontroli Chorób, pozwoliły nam zaproponowanie nowej metody odkażania, dzięki której prace można przeprowadzić o wiele szybciej, a także taniej.

Szybciej, taniej i sprawniej w koronawirusa

Przestrzeń publiczna w dalszym ciągu jest miejscem w którym może dochodzić do największej liczby zakażeń koronawirusem. SARS-COV-2 jest w stanie się utrzymywać na powierzchniach od kilku godzin (w najcięższych warunkach) do dziewięciu dni (w idealnych warunkach). Średnio wirus utrzymuje się około trzech dni. Niezależnie od czasu, stanowi to zagrożenie zwłaszcza w miejscach publicznych, tłocznych i narażonych na stały kontakt z ludźmi. Do tej pory przeprowadzaliśmy proces odkażania przy użyciu aktywnej piany na bazie tenzydów oraz wrzącej wody. Najnowsze wytyczne i zalecenia GIS dla wojewodów pozwoliły nam zoptymalizować proces, który poprzednim wariancie jest droższy i bardziej mozolny. Zastosowanie dedykowanych przez GIS środków pozwoli zaoszczędzić na detergentach jak i samych urządzeniach. Cała procedura dezynfekcji również przyśpiesza.

DiBO JMB-M-WK+

Idealny pomysł na biznes? Profesjonalna myjka ciśnieniowa z funkcją odchwaszczania oraz dezynfekcji

Sprawdź!

Jak wygląda proces odkażania?

Naszą dedykowaną metodą jest rozpylanie roztworu na bazie chloru przy użyciu profesjonalnej myjki ciśnieniowej. Na samym początku podchloryn sodu jest mieszany z wodą w zbiorniku zasilającym urządzenie. Wlewając ok. 30 litrów na tonę wody stworzymy lekki, skuteczny roztwór. Następnie przy użyciu myjki ciśnieniowej rozpylamy delikatną mgiełkę po wybranych powierzchniach. GIS w swoich wytycznych podaje, że powierzchnia powinna być najpierw umyta detergentem, a dopiero potem odkażona podchlorynem. W naszej fachowej ocenie proceder ten jest zbyteczny, a obie te metody mogłyby być używane zamiennie. Na tej samej zasadzie opieramy się przy codziennej higienie rąk podczas której odkażanie alkoholem daje ten sam efekt zniszczeniu wirusa co dokładne umycie mydłem. Stosując się do zaleceń, należy umyć powierzchnię po raz pierwszy (aktywna piana, wrzątek i wysokie ciśnienie), a następnie regularnie odkażać. Jednak w praktyce nic nie stoi na przeszkodzie, by skutecznie odkażać przy użyciu tylko jednej metody.

Zainteresowany usługą lub zakupem sprzętu? Skontaktuj się z nami!







Dedykowany sprzęt do tego zadania

Do tego typu prac polecamy myjki spalinowe, które nie muszą posiadać funkcji gorącej wody. Idealnym rozwiązaniem będą serie DiBO PTL. W szczególności PTL-S z racji na bardzo mały rozmiar i kompaktowy kształt. Także PTL-M biorąc pod uwagę jej bardzo wysoką wydajność. W modelach PTL-L mamy już bardzo wysokie ciśnienia, które nie są tutaj wskazane (trudniejsza praca + podnoszenie się kurzu).

Uniwersalna myjka mobilna JMB-S

Naszym faworytem, czyli myjką, która świetnie się sprawdzi przy każdej metodzie dezynfekcji jest seria DiBO JMB-S 250/15. Jest wygłuszona i niezwykle cicha, dzięki czemu możemy nią pracować nawet w nocy. W razie potrzeby mamy dostępny regulowany zapas ciśnienia i wydatek wody 15 litrów. To spokojnie wystarczy na 2-3 tankowania w ciągu dnia przy zbiornikach 1500L.

Dowiedz się więcej o JMB-S
dibo jmb-s

Dezynfekcja środkami na bazie chloru

Od dawna wiadomo, że roztwory chloru są bardzo efektywne w walce z szeroką gamą wirusów, bakterii czy grzybów. Dlatego podchloryn jest tak często stosowany w dezynfekcji nie tylko wody, ale także powierzchni, pomieszczeń, urządzeń oraz wielu innych. W czasie epidemii Eboli wykorzystywano 0,5% roztwór chloru przy dezynfekcji powierzchni.

W czasie wielu badań udowodniono, że ludzkie koronawirusy (w tym SARS-COV-2) można skutecznie zniszczyć poprzez odkażanie powierzchni przy użyciu 62-71% etanolu, 0,5% nadtlenku wodoru lub 0,5% podchlorynu sodu w obrębie jednej minuty.

W skrócie, rozpylona mgiełka roztworu pozostawiona na powierzchni do wyschnięcia stanowi w pełni skuteczny zabieg odkażania który jest zalecany przez GIS oraz WHO.

Czy podchloryn sodu jest szkodliwy?

Podchloryn sodu jest popularnym środkiem do dezynfekcji i odkażania. Dawniej jego 5% roztwór nazywano roztworem Dakina i służył do leczenia ran wojennych. Szybko się zorientowano, że świetnie nadaje się do dezynfekcji sprzętu i pomieszczeń medycznych dzięki czemu zredukowano liczbę zakażeń podczas I wojny światowej. Obecnie możemy go znaleźć w odpowiednim stężeniu w wielu produktach medycznych takich jak choćby Dermacyn, służący do leczenia ran. Podchloryn stosuje się również do kanałowego leczenia zębów, odkażania wody basenowej czy wody pitnej. U niektórych ludzi występuje nadwrażliwość i może to prowadzić do alergii, choć zdarza się to niezwykle rzadko. Mimo że środek nie jest uznawany za szkodliwy, osoba przeprowadzająca dezynfekcję jest w ciągłym kontakcie z substancją, dlatego też powinna być w pełni zabezpieczona zarówno jeśli chodzi o drogi oddechowe, oczy ale również skórę.

Stosowanie tej metody wiąże się również z szybszym zużywaniem pompy wodnej w myjce, gdyż podchloryn jest preparatem przyśpieszającym korozję stali. W wielu myjkach wpływa to na szybsze zużycie pompy wodnej, ale wciąż jest to ekonomiczna, skuteczna i bardzo szybka metoda rozpylania. Nasze pompy wodne są wykonane z mosiądzu, który jest odporny na korozję, a także posiada ceramiczne tłoki. Dlatego wybierając rozwiązania profesjonalne, nie musimy martwić się o stan naszego urządzenia. Dobrą praktyką jednak w każdym wypadku jest przepłukiwanie pompy czystą wodą po każdym procesie odkażania.

Dowiedz się więcej

Na czym polega dezynfekowanie miasta – Katowice, Śląsk i okolice

Dezynfekcja miast (odkażanie) polega na zniszczeniu wszelkich drobnoustrojów m.in. bakterii oraz wirusów, szczególnie tych powodujących choroby. Zdezynfekowanie jakiegoś miejskiego obiektu czy materiału nie jest równoznaczne z jego wyjałowieniem. Odkażając usuwamy drobnoustroje, ale nie usuwa się ich form przetrwalnikowych. Procesowi dezynfekcji poddaje się obiekty i powierzchnie, które zostały skażone takimi chorobotwórczymi mikroorganizmami jak bakterie, grzyby, pasożyty czy koronawirus. Szczególnie znajdzie to zastosowanie w aglomeracjach takich jak Śląska, której sercem jest miasto Katowice.

Metody odkażania miast i przestrzeni publicznej

Do wykonania procesu dezynfekcji wykorzystuje się techniki fizyczne, chemiczne i termiczno-chemiczne.

Dezynfekcja fizyczna polega na przykład na zastosowaniu pary wodnej lub wody o temperaturze wrzenia. Woda używana jest w miastach pod wysokim ciśnieniem. W tym przypadku stosujemy ją do dezynfekcji ławek i przystanków autobusowych. Inną metodą fizycznego odkażania jest użycie promieni ultrafioletowych o długości fali 256 nm. Fale UV niszczą wirusy w powietrzu oraz powierzchniach, na które padają. Metoda jednak nie nadaje się do stosowania w miastach i otwartych przestrzeniach publicznych.

Dezynfekcja chemiczna polega na zastosowaniu soli amoniowych, alkoholu etylowego i izopropylowego czy aldehydów, fenoli, związków metali ciężkich, związków halogenowych takich jak jodyna oraz utleniaczy w postaci nadtlenku wodoru (woda utleniona H2O2). W naszej ofercie stosujemy kwasy i zasady oraz tenzydy, które skutecznie niszczą otoczkę lipidową koronawirusa, zupełnie go neutralizując.

Technika dezynfekcji termiczno-chemicznej w miastach, gminach i spółdzielniach polega na wykorzystaniu jednej metody chemicznej a następnie dodatkowe odziaływanie na skażoną powierzchnię przy użyciu wysokiej temperatury. Właśnie tą metodę wykorzystaliśmy do dezynfekcji ławek i śmietników w Gliwicach, w województwie Śląskim.

Co trzeba dezynfekować w miastach?

Na koronawirusa jest narażona cała przestrzeń publiczna, z prostej przyczyny. Jest on bardzo trwałym wirusem, który potrafi się utrzymywać na powierzchni aż do 9 dni. Co za tym idzie jest w stanie w dalszym ciągu zarażać przez kontakt fizyczny. Kwarantanna jest tutaj dodatkowym zabezpieczeniem jednak w dalszym ciągu nie jest tak respektowana przez społeczeństwo jak powinna. Dlatego narażone są szczególnie osoby starsze, dzieci i osoby z obniżoną odpornością. Trzeba zadbać by poprzez kontakt wirus nie roznosił się dalej. Jakie obiekty trzeba wziąć pod uwagę rozpoczynając odkażanie w mieście?

Przystanki autobusowe

Dezynfekcja przystanków autobusowych jest obowiązkową pozycją na liście. Najbardziej narażona na kontakt z ludźmi i całą, dalej działającą, komunikacją miejską. Z kwarantanny nie są zwolnieni wszyscy pracownicy, a muszą dojeżdżać do pracy. To wymusza stały kontakt z ludźmi gdyż nie wszyscy posiadają własny samochód. Dziennie jedną linią autobusową może się przemieścić nawet pół tysiąca ludzi, nie mówiąc już o przystankach. Wirus będzie w stanie w zatrważającym tempie zarażać kolejnych. Dlatego do procesu trzeba włączyć te obiekty w pierwszej kolejności.

Ławki miejskie i parkowe

W dalszym ciągu widać ludzi na spacerach, mimo zaostrzeń przepisów w związku z epidemią czy pandemią koronawirusa. Ile z nich jest zarażonych? Ile bezobjawowo? Tego nie wiemy ale musimy kontrolować by nie szło to dalej. Dlatego rodziny, biegacze i inni którzy korzystają z ławek nie mogą zostać zarażeni poprzez dotyk. Szybko i sprawnie można przeprowadzać cały proces używając naszej metody. Nawet kilkanaście takich obiektów dziennie możemy odkazić jeśli sprawnie zorganizujemy nasze działania.

Place zabaw

Do dezynfekcji powinny pójść także potencjalne skupiska dzieci takie jak place zabaw. Dzieci znoszą koronawirusa bezobjawowo ale w dalszym ciągu są w stanie zarażać innych w tym np. dziadków, którzy wysoką odpornością organizmu mogą się już nie pochwalić. W trosce o ich bezpieczeństwo procesowi powinny zostać poddane zjeżdżalnie, huśtwaki, karuzele oraz inne elementy znajdujące się na terenie takich obiektów małej architektury.

Śmietniki oraz pojemniki na odpady

Własność zakładów gospodarki komunalnej w dalszym ciągu jest najbardziej eksplatowanym. Ludzie cały czas z nich korzystają i są narażone na kontakt z zrażonymi jak i zdrowymi. Także tutaj proces odkażania może przebiegać bardzo sprawnie. Wszystko po to by ludzie wyrzucający śmieci, nie zostali zainfekowani. Dotyczy to pokryw śmietników, pojemników oraz furtek czy bram.

Poręcze i balustrady

Osoby zajmujące się dezynfekcją powinny skupić się nie tyle na klamkach, co na niepozornych poręczach i balustradach, które są swoistą wylęgarnią wirusów i innych drobnoustrojów. Szczególnie spotykane przy różnego rodzaju schodach, wejściach czy przejściach. Korzystają i posiłkują się nimi głównie starsi ludzie, mający problem z wchodzenie. Czyli grupa ludzi najbardziej narażona i najwyższego ryzyka jeśli chodzi o zarażenie i śmiertelność w kontekście koronawirusa COVID-19.